Prowadzenie Facebooka Jest Jak Organizowanie Zajebistej Balangi…

  • Home
  • Prowadzenie Facebooka Jest Jak Organizowanie Zajebistej Balangi…
Prowadzenie Facebooka Jest Jak Organizowanie Balangi

Pamiętasz ostatnią niesamowitą imprezę, w której uczestniczyłeś/aś? Oczywiście, że tak, ponieważ odlotowe balangi na zawsze pozostają w pamięci! To samo dotyczy mediów społecznościowych – jest coś co odróżnia część profili od reszty. Pewnie wpadło Ci do głowy, że niektóre osoby mają magiczną wajchę, która daje im przewagę nad konkurencją. Masz rację! Popularnie profile wiedzą, że nie można pozostawić niczego przypadkowi. Poznaj więc planem gry, który możesz wdrożyć u siebie…

 

GRUPA ODBIORCÓW

 

Czy zaprosiłbyś swoją babcię na wieczór kawalerski? Pewnie nie, ponieważ mogłaby uznać taką imprezę za mało interesującą. Jeśli próbujesz zorganizować balangę, która ma zadowolić wszystkich, to z pewnością nie zadowolisz nikogo. 

To samo dotyczy społecznościówek. Mądrzy wiedzą, że nie warto oferować wszystkiego wszystkim. Treści, które wybrana grupa uzna za ciekawe, prawdopodobnie będą zupełnie nieistotne dla innych, a nawet będą pożywką dla rasowych hejterów.

Właśnie dlatego musisz koncentrować się na dostarczaniu kontentu dla określonej niszy. Podobnie jak na udanej imprezie – łączenie ludzi zainteresowanych określonym tematem jest częścią tego, co sprawia, że takie profile są atrakcyjne.

Twoją publiczność powinno łączyć coś wspólnego – marzenie, pragnienie, misja, która pomaga w budowaniu poczucia wspólnego celu. Zanim wrzucisz swój następny wpis poświęć więc nieco czasu, by przeanalizować dla kogo piszesz i jaki przyświeca temu cel.

 

ANALIZA SŁÓW KLUCZOWYCH

 

Idealny gospodarz imprezy wie, czego publika oczekuje już przed rozpoczęciem imprezy. Ale nie jest to żadna magia! Sekretem jest tutaj odrobienie pracy domowej. Zanim zaczniesz planować imprezę, musisz znać każdy szczegół dotyczący tego, co kręci imprezowiczów.

Gospodarz daje gościom to, czego chcą – dzieci gier, a goście wieczoru kawalerskiego chcą… Wiesz czego chcą. Chociaż na pozór może wyglądać to banalnie, to określenie problemów, które chcesz rozwiązać, może być już trudniejsze.

Dlatego warto zawitać na profile, które angażują odbiorców w Twojej grupie docelowej. Zwróć uwagę na elementy, które wzbudzają zainteresowanie, a następnie zacznij stopniowo wdrażać je u siebie.

Obowiązkowo korzystaj z narzędzi analizujących słowa kluczowe, np. answerthepublic.com, by mieć wiedzę jakie frazy są wyszukiwane pod określone hasła. Wiedząc jakich słów kluczowych używają internauci, szukając odpowiedzi na określony problem, możesz odnieść się do konkretnych wyzwań.

Ponadto bywaj tam, gdzie jest Twoja publiczność, np. odwiedzaj grypy tematyczne i fanpage w Twojej niszy. Mając tego typu wiedzę zrób notatki na temat problemów z jakimi Twoi docelowi odbiorcy borykają się i zaproś ich oczywiście do grona swoich znajomych. Dzięki temu zbierzesz sporo pomysłów na nowe wpisy i zbudujesz społeczność!

 

PROMOCJA

 

Wyobraź sobie, że zrobiłeś wszystko, co musisz zrobić, aby zaplanować niesamowitą balangę – dekoracja, jedzenie, alkohol itd., ale nie wysłałeś żadnych zaproszeń. Właśnie to większość osób robi ze swoim biznesem online. Publikują treści i oczekują, że odbiorcy pojawią się w magiczny sposób. Niestety, to tak nie działa – internet przesycony jest treścią.

Top profile są ekspertami w dziedzinie promocji, ponieważ wiedzą, że bez tego nikt nigdy nie przeczyta tego co napisali. Stąd poświęcanie czasu na relacje z czytelnikami, ponieważ buduje to autorytet.

Wcześniej wskazałem gdzie znajdują się Twoim klienci… U konkurencji! Dlatego zapraszaj z grup tematycznych i fanpage osoby aktywne, do grona swoich znajomych – ściągaj ich na swoje podwórko. I nie zapominaj, że odpowiadanie na komentarze pod Twoimi wpisami jest nie tylko miłym gestem, a obowiązkowym zadaniem marketera.

 

ZACHĘCAJ DO POWROTU

 

Nawet jeśli zrobisz wszystko, by zaplanować idealną imprezę, to zawsze dorzucaj coś co nie było objęte planem… Gwarantowane miejsce w wannie z hydromasażem… Striptiz… Na ekskluzywnych imprezach rozdają prezenty i to czasami niemałej wartości…

Podobnie jest z blogowaniem – blogerzy rozdają gratisy, by zachęcić czytelników do ponownego odwiedzenia ich strony. Ten rodzaj gratisów może przybierać różne formy – ebooki, serie wpisów, które są swoistymi narzędziami jakie czytelnik może zastosować natychmiast.

Przekaz oparty na trzech płaszczyznach: osobistej, biznesowej i produktowej daje niesamowite pole do popisu. Nie zapominaj, że osobisty profil na Facebooku, który ma być narzędziem biznesowym jest właśnie agregatorem treści na wszystkich tych płaszczyznach.

 

DZIAŁAJ JAK MAGNES

 

Nakłonienie publiki do pojawienia się na imprezie to jedno, ale kiedy goście przychodzą, to musi pojawić się magnes, który powoduje, że chcą pozostać do końca. Może to fenomenalny dj, którego bity ściągają na parkiet lub pokój, w którym wszyscy palą skręty. Cokolwiek to jest, gospodarz musi zaoferować coś, co sprawia, że pobyt na imprezie zapiera dech w piersiach.

Dokładnie w ten sam sposób chcesz, by czytelnicy czuli się na Twoim podwórku! Zamiast publikować przypadkowe wpisy, poświęć nieco czasu na przemyślenie koncepcji mającej szansę, by uwieść publikę, która po dojściu do końca pragnie więcej, więcej, więcej… Ponieważ przeżyła zajebisty orgazm…

Idealnym rozwiązaniem jest wiedza od czego Twoi czytelnicy są uzależnieni. Na podstawie analizy rób więcej tego, co działa, a mniej tego, co nie działa! Proces tworzenia poczytnego profilu jest wynikiem budowania relacji (uwodzenia), ponieważ tak jak w prawdziwym życiu satysfakcjonujące relacje są uzależniające.

 

ROZMOWA Z PUBLICZNOŚCIĄ

 

Dobry gospodarz wie jak sprawić, by każda osoba czuła się gościem honorowym. W końcu nikt nie lubi, by osoba, która zaprosiła go spędzała cały czas z innymi. Właśnie dlatego – nawet gdy Twój grafik jest napięty jak struna zawsze poświęcaj nieco czasu na interakcję: odpowiadanie na pytania i komentarze oraz udzielanie odpowiedzi.

Powodem, dla którego większość osób korzysta z mediów społecznościowych jest to, że chcą być wysłuchani. Łatwo jest im to dać! Wystarczy poświęcić czas na odpowiedź oraz kliknięcie lajka i komentarz pod ich wpisami.

Wypada wspomnieć o hejterach! Tutaj panuje jedna zasada – szkoda na nich czasu. Blokujesz taką osobę i po robocie, bez nerwów i rozczulania się. Pomyje każdy może wylewać u siebie, a nie u Ciebie…

 

PORYWANIE TŁUMÓW

 

Nikt nie lubi nudnego gospodarza imprezy! Wiesz, o kim mówię. Jest to osoba, która desperacko pragnie, aby wszyscy dobrze się bawili, ale sama nie przejawia euforii podczas balangi.

Bycie blogerem często nie przypomina bycia nauczycielem, a raczej ulicznym luzakiem. Większość popularnych profili ma jedną wspólną cechę – charyzmę. Życie jest zbyt krótkie, by traktować je poważnie. Więc nie rób tego! Od czasu do czasu dziel się swoimi zabawnymi historiami z własnego życia, by czytelnicy mogli zobaczyć człowieka po drugiej stronie linka.

Uświadom sobie, że prowadzenie profilu na FB, to blogowanie. A tak właściwie, to stopniowe dochodzenie do tzw. daily blogowania. Bo przecież jednym z kluczowych elementów jest właśnie codzienna publikacja treści. 

 

PLANOWANIE NASTĘNEJ IMPREZY

 

Jeśli naprawdę chcesz zostać niekwestionowanym królem lub królową imprezy, musisz myśleć o następnej imprezie – nawet zanim ta się skończy. Gdy zaczniesz zdobywać reputację, będzie Ci łatwiej. Może nawet skłonisz publikę do spontanicznych pytań: „Kiedy następna impreza?”.

Pamiętaj! Niech wszyscy wiedzą, że masz coś nowego (Twojego) do zakomunikowania. Widownia prawdopodobnie nie wróci jeśli będzie spodziewać się, że znajdą to samo, co było ostatnio.

Kiedy regularnie publikujesz – programujesz czytelników, by oczekiwać od Ciebie czegoś nowego. A skoro nie chcesz smakować jak kotlet jedzony przez siedem dni w tygodniu – dopracuj swoje wpisy, by były dziełami sztuki, o których nikt nie zapomni.

Na koniec spójrzmy prawdzie w oczy. Świat potrzebuje błyskotliwych ludzi, którzy dokonują wielkich rzeczy. Czy nie dlatego prowadzisz swój profil na Facebooku? Czas byś zorganizował/a największą i najbardziej zwariowaną balangę jaką kiedykolwiek widział świat…